mgr inż. Joanna Kawka

W dniach 1-2 lutego 2025 r. odbył się coroczny zjazd Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego, który zgromadził miłośników ptaków i przyrody z całego regionu. Zgodnie z tradycją, członkowie towarzystwa spotkali się w Zwierzyńcu - niewielkim miasteczku nad Wieprzem, położonym w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego. W pierwszym dniu zjazdu miała miejsce część wykładowa oraz integracyjna, która odbyła się w restauracji Sonata. Drugiego dnia uczestnicy, jak co roku, udali się na terenowe wycieczki, w tym do słynnego zbiornika w Nieliszu czy nad okoliczne stawy Echo, który cieszą się dużym uznaniem wśród ornitologów.

Pierwszy dzień zjazdu otworzyli prezes towarzystwa Sylwester Aftyka oraz Janusz Wójciak, ważni członkowie, jedni z pierwszych działaczy na rzecz ochrony przyrody na Lubelszczyźnie. Następnie odbyły się wykłady dotyczące głównych celów działalności Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego, w tym badań nad rozmieszczeniem i liczebnością awifauny regionu. Ponadto członkowie towarzystwa uczestniczą w wielu podprogramach Monitoringu Ptaków Polski m.in. Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych, Monitoringu Ptaków Drapieżnych, Monitoringu Gatunków Rzadkich oraz Monitoringu Zimujących Ptaków Wodnych.

Pierwszy prelegent zaprezentował wyniki niedawno rozpoczętych prac nad aktualizacją nowego wydania Atlasu ptaków lęgowych Lubelszczyzny (pierwsza edycja ukazała się w 2005 roku). Wynika z nich, że przed lokalnymi ornitologami wciąż stoi wiele wyzwań i zadań do wykonania, co oznacza konieczność intensyfikacji badań, gromadzenia nowych informacji oraz systematycznego monitorowanie ptasiej fauny, aby uzyskać pełniejszy obraz bioróżnorodności w regionie. Słuchacze zostali gorąco zachęceni do aktywności w terenie, zbierania danych i, co najważniejsze, wprowadzania ich do bazy ornitho.pl lub dedykowanej aplikacji NaturaList. Dane zgromadzone w bazie wykorzystywane są na wielu poziomach – zarówno krajowym, jak i kontynentalnym. Oprócz pełnienia funkcji „elektronicznego notatnika terenowego” dla obserwatorów ptaków i przyrody, zebrane dane stanowią cenny materiał do regionalnych i ogólnopolskich badań awifaunistycznych. Poza notowaniem obserwacji ptaków, umożliwia także zbieranie danych na temat innych grup organizmów, takich jak ssaki, płazy, gady czy bezkręgowce.

Podczas zjazdu poruszono również inne ważne dla Lubelszczyzny tematy, takie jak zmiany w populacji bocianów białych, których szczegóły Państwo poznają niebawem w kolejnym artykule. Omówiono także wyniki monitoringu ptaków strefowych, takich jak bielik, bocian czarny czy puchacz, oraz przedstawiono szczegóły dotyczące liczenia kolonii czapli białych w regionie. Niedawno odkryte pierwsze stanowiska lęgowe tego gatunku znajdują się na jeziorze Mytycze w powiecie lubartowskim. W trakcie prezentacji gatunków strefowych pękaliśmy z dumy - jedno z naszych zdjęć wykonane podczas tegorocznych zimowych liczeń ptaków na Wieprzu przedstawiające bielika z obrączką na nodze zostało zaprezentowane na zjeździe LTO, stanowiąc przykład wiernego zajęcia rewiru przez jednego osobnika.

Zloty członków LTO to zawsze czas pełen spotkań – zarówno z osobami, które znamy od lat, jak i z nowymi twarzami, które mogą wnieść coś wyjątkowego. Każde spotkanie to okazja do wymiany doświadczeń i omówienia aktualnych działań, a także planów na nowe inicjatywy, które skupiają się na badaniu ornitofauny regionu oraz ochronie występujących tam gatunków. Wieczorek integracyjny stanowił świetną okazję do dzielenia się wrażeniami z wykładów, a także do wspomnień o „starych czasach”. Po raz kolejny mieliśmy przyjemność spotkać się ze znajomymi z okolic Zatoru pod Krakowem, zajmującymi się ochroną i badaniem ekologii rybitwy białowąsej. Rozmowy toczyły się w miłej atmosferze, przy muzyce i dobrym jedzeniu.

Drugiego dnia zjazdu postanowiliśmy udać się na malownicze stawy Echo, położone na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego, w otoczeniu dzikiej przyrody. Spacerując wzdłuż brzegów wody, zafascynowani spokojem tego miejsca, mieliśmy okazję podziwiać niezwykłe widoki. Naszą uwagę przykuły majestatyczne bieliki, które dostojnie szybowały nad taflą wody. Równocześnie wśród trzcin pojawiły się łabędzie krzykliwe, których głośne, charakterystyczne dźwięki śpiewu niosły się po okolicy. Był to niezapomniany moment, który pozwolił nam poczuć pełnię uroku natury tego miejsca.